warte uwagi

Powietrze, które zabija – czyli w kilku słowach o smogu i ludzkim braku odpowiedzialności.

pollution-2043666_960_720

 

Pojawia się gdy jest chłodno i ludzie więcej palą w domowych piecach, gdy jest bezwietrzna aura… Mowa rzecz jasna o SMOGU, naszym cichym zabójcy. Oglądając dzisiejszy poranny serwis informacyjny – zaproszeni do studia pewnej stacji specjaliści, po raz kolejny informowali o jego negatywnym oddziaływaniu na stan naszego zdrowia i życia. Mnie specjalnie przekonywać o szkodliwości smogu nie musieli : od kilku dni wychodzę z domu jedynie wtedy, gdy jest to naprawdę konieczne. Mam poważny problem z oddychaniem. W moim rejonie, a więc na Górnym Śląsku – wskaźnik jakości powietrza (AQI) wynosi na chwilę obecną 142 , co oznacza: Niezdrowy dla osób „wrażliwych”. Nie popadam jeszcze w paranoję, jednak uważnie śledzę nowe komunikaty w tym temacie – moim zdaniem ważnym, a przez nas niestety lekceważonym. Przecież jest tyle ważniejszych spraw i problemów na świecie, niż jakiś tam smog. Jeśli i ty, szanowny czytelniku, podobnie podchodzisz do tego eko- tematu, nie tylko jesteś człowiekiem nieodpowiedzialnym, ale także głupim.

Wyjaśnijmy sobie coś: nie zamierzam tym postem nikogo obrażać. To nie jest prowokacja. Nie jestem też ekologiem z wykształcenia – piszę od siebie, opierając się momentami specjalistyczną wiedzą z różnych źródeł. Zanim mnie więc zlinczujecie i na śmierć się na mnie obrazicie za powyższe epitety – proszę o chwilę uwagi, bo właśnie teraz przejdę do konkretów na temat szkodliwości smogu. Wszyscy wiemy, że jest szkodliwy. Pora odpowiedzieć sobie na pytanie: DLACZEGO?

„Wchodzące w skład smogu związki chemiczne, pyły i znaczna wilgotność stanowią zagrożenie dla zdrowia człowieka. Są czynnikami alergizującymi i mogą wywołać astmę oraz jej napady, a także powodować zaostrzenie przewlekłego zapalenia oskrzeli, niewydolność oddechową lub paraliż układu krwionośnego.

Smog powoduje także zmniejszenie masy urodzeniowej noworodka, zwiększa zapadalność na nowotwory oraz przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP), jak i zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia astmy u dzieci.

W wyniku badań stwierdzono, że 15% wszystkich epizodów objawów astmy można przypisać zanieczyszczeniu powietrza. Związek następuje także w przypadku chorób niedokrwiennych serca u osób starszych. Oddychanie przez kobietę ciężarną powietrzem zanieczyszczonym PM2,5 koreluje się także z występowaniem autyzmu.

Smog powodować może także zwiększenie zachorowalności na raka płuc. Według szacunków WHO w objętym badaniami 2010 roku z powodu raka płuc spowodowanego zanieczyszczeniem powietrza zmarło na świecie 230 tys. osób(….).

Czy naprawdę jest coś bardziej istotnego niż ludzkie życie i zdrowie? Czy przytoczone powyżej niektóre skutki, których autorem jest Smog – są błahe? Czy nadal uważasz, że zanieczyszczone przez ludzką , nieodpowiedzialną działalność środowisko – to nic takiego? Jeśli tak – okej. Jednak dla mnie nie ma nic cenniejszego i bardziej ważnego, niż ludzie życie.

Bardzo podobała mi się wypowiedź jednej z zaproszonej do studia pań, specjalistek w tej dziedzinie. Powiedziała coś naprawdę ważnego i całkiem trafnego. Parafrazuję : „Jeśli państwo chce realizować politykę prorodzinną, powinno zacząć właśnie od podjęcia działań ograniczających szkodliwość smogu, czy innych trujących nas pyłów niewidocznych dla oka. Powietrze jest bowiem potrzebne każdemu człowiekowi do życia. I prezesowi i zwykłemu robotnikowi. Człowiekowi o poglądach prawicowych, jak i lewicowych.(…).

Na pogodę wpływu niestety nie mamy, jednak możemy wyrobić w sobie zdrowe nawyki, które pomogą zminimalizować ryzyko występowania smogu. Na przykład zmienić standardy piecyków węglowych. Zwiększyć ilość obszarów „zielonych” (zamiast regularnie wycinać drzewa na rzecz kolejnych metrów kwadratowych betonu i kolejnych wieżowców). Warto też wiedzieć, że ogrzewając dom węglem, drewnem, biomasą lub eko-groszkiem emitujemy do atmosfery szkodliwe drobiny, które gromadzą się w powietrzu. Nierzadko ogrzewamy dom byle czym. Skutek? Zatruwamy siebie, swojego sąsiada i wszystko wokół. Na koniec kieruję do wszystkich gorący apel: nie bądźmy ignorantami. Nie bądźmy samobójcami. Bądźmy mądrzy. Dbajmy o środowisko w którym żyjemy. Póki mamy jeszcze czym oddychać….

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

12 myśli na temat “Powietrze, które zabija – czyli w kilku słowach o smogu i ludzkim braku odpowiedzialności.

  1. Smogu ci u nas dostatek, a nawet przesyt. Nie tylko zimą z powodu palenia w piecach. Nęka nas przez cały rok. Na ulicach, gdzie dozwolony jest ruch samochodów również, z nieba spadają na nas toksyczne związki chemitralis. Nawet jeśli zimą nikt nie będzie palił w piecach, a po ulicach będą jeździły wyłącznie samochody z systemem pedałowania, a nad naszymi głowami nie będą przebiegały linie wysokiego napięcia, to i tak wciąż będziemy narażeni na elektrosmog, w każdym domu. Chyba, że powyrzucamy telefony komórkowe, komputery, sprzęty domowego użytku zasilane prądem elektrycznym, a najlepiej wyłączymy prąd.
    Można zminimalizować poziom jego powstawania, sadząc jak najwięcej drzew, obstawiając dom kaktusami, ale nie da się go wyeliminować. Smog to koszt życia w cywilizacji. I rób co chcesz.

    Polubienie

  2. Konsekwentnie niszczymy planetę, na jakiej przyszło nam żyć. Ze smogiem jest to podwójnie smutne i przerażające, bo oddychać musimy wszyscy i to cały czas. Możemy wybrać np. co jemy czy w co się ubieramy, ale powietrze jest nasze wspólne.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Witaj, po pierwsze dziękuję za wsparcie, bo jeśli jakieś oszołomy, przy okazji nie mające pojęcia o czymkolwiek, kasują blog prowadzony ponad dziesięć lat, to pierwszym odruchem jest delete. Piszesz o smogu. To relatywnie nowe zjawisko w Polsce i tym bardziej dziwi, że kiedyś pracował niezbyt nowoczesny przemysł, kopciły parowozy, nie było elektrofiltrów, było więcej pieców opalanych węglem oraz drewnem, a i samochody w stylu polski Fiat, czy Polonez najczęściej waliły z rur wydechowych czarnym dymem. I smogu nie było?
    Buziaki z Krainy Loch Ness 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. No właśnie. Ciekawe i bardzo trafne spostrzeżenie. Ciągle się rozwijamy, idziemy do przodu. Kiedyś paliliśmy węglem (zwłaszcza tu, na Śląsku), albo drewnem. W domu przez wiele lat miałam piec kaflowy :). Do tej pory go pamiętam – był spory i zielony :). I pomimo ogromnego poziomu zanieczyszczenia powietrza – czego byłam świadoma – nie słyszałam o czymś takim, jak smog. Pojawił się nie wiadomo skąd, a przecież istnieje w świecie nie od dziś i tak jak wspomniałam w poście – sami jesteśmy sobie winni takiej sytuacji. Po części przyznaję racje Matyldzie – niewiele możemy zrobić. Ale pewne rzeczy możemy uczynić, a robimy coś zupełnie przeciwnego! Ile to się słyszy nieraz o jakimś pożarze, wskutek którego ktoś pozostaje bez dachu nad głową.. Nie zdarza się to wcale rzadko…a wszystko to wina nieprzystosowanych kamienic, które niejednokrotnie pamiętają czasy zaborów. (bo głównie w takim budownictwie dochodzi do tragedii). Tu pozwolę sobie zacytować refleksję nieco szerszą niż ta moja – mojego…serdecznego kolegi (póki co) 😀 : „Stare, niewyremontowane piece i otaczające je struktury wymagają pełnej wymiany, a jak wiadomo – na to trzeba funduszy, których spółdzielnie nie mają.” Tak więc wszystko sprowadza się do tego, co zawsze: PIENIĘDZY lub ich BRAKU…

      Odnośnie bloga…też ta cała sytuacja wytrąciła mnie z równowagi i mocno zniechęciła. Opcja delete – mocno była przeze mnie rozważana i brana pod uwagę, jednak póki co – jestem….

      Polubienie

  4. Twój apel jest trafny, a problem prawdziwy, ale tego nie da się uniknąć. Na świecie jest coraz więcej ludzi, technologia nas zalewa, życie ludzkie wydłuża się dzięki medycynie- jest nas po prostu ZA DUŻO 😦 A będzie jeszcze więcej. Ja wiem jedno: jeśli w świecie cywilizowanym zacznie się robić naprawdę nieznośnie i obrzydliwie, pakuję walizkę i wyjeżdżam do indyjskiej dżungli.

    Polubienie

  5. Sami sobie szkodzimy i choć zdajemy sobie z tego sprawę to tak na prawdę niewiele się zmienia… Ludzie myślą,że jeśli wrzucą butelkę plastikową do pieca to świat się nie zawali,ale że tak myśli wielu to ciężko wyjść potem z domu… Niby mój region pod względem zanieczyszczenia powietrza,smogu itp nie jest jeszcze taki najgorszy,ale pójść na spacer zimowym wieczorem to czasem i na mdłości się zbiera… Jedzie z kominów wszystkim,nawet i spaloną gumą…

    Polubienie

  6. O ile w Chinach przyczyną smogu jest przemysł o tyle w Polsce chodzi o zaniedbanie ze strony rządu. Po pierwsze niska płaca przez co my jako Polacy jesteśmy sknerusami więc oszczędzamy nawet na ogrzewaniu, a po drugie gdyby Polak więcej zarabiał to by woził się nowszymi samochodami. Nasz zachodni sąsiad już dawno uporał się z problemem emitowania spalin i do centrum nie można wjeżdżać autami starszymi niż 2005r. U nas jedynie wprowadzili większe OC na auta starsze niż 10 lat, ale co to im dało skoro można rozłożyć opłatę na raty 😉 Oczywiście nie jesteśmy wybieleni w tym temacie, ale myśle, że smog i pieniądze to synonimy w tym przypadku.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Zamknąć szczelnie okna, opatulić watą, zakleić taśmą. Drzwi zaryglować powiesić na nich koc. W dziurki od klucza wetknąć szczelnie gumę do żucia. Siedzieć w domu zaooatrzonym w żywność przez całą zimę. Nie pomoże. Jakimś sposobem „morderca” zaciska szpony na gardle, dusisz się i potrzebujesz świeżego powietrza. Otwierasz okna, drzwi w pośpiechu, głęboko oddychasz, padasz na podłogę zemdlona z szeroko otwartymi ramionami i oczami. „Świeże” powietrze zaszkodziło?
    Moja wyobraźnia i nie. Mieszkam obecnie w regionie o czystym powietrzu. Poranek witam, głębokim wdechem i wydechem.
    Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s