refleksyjnie

Nadchodzi Nowe. Co przyniesie Nowy Rok?

life__s_a_puzzle__by_shutter_shooter-d4vcg0p

 

Już jutro Sylwester. Wielu z nas będzie hucznie świętować, by z nadzieją i radością przywitać Nowy Rok. To dobra okazja, aby zrobić sobie rachunek sumienia i zadać sobie pytanie: co mi się w tym roku udało, a co nie? Ile postanowień udało mi się zrealizować, a ile z nich okazało się bez pokrycia? Jaki był dla mnie ten kończący się rok?.

Czas , który obecnie przeżywamy – to dla mnie także czas refleksji ; szansa, by dostrzec dobro, które ma miejsce w moim życiu. Często nie potrafimy tego dobra dostrzec, ale ono jest: ukryte w drobiazgach, rzeczach i wydarzeniach pozornie błahych. Jeśli by jednak te błahostki wziąć razem i ułożyć tak, jak układamy puzzle- bylibyśmy bardzo zaskoczeni tym, co ujrzałyby wtedy nasze oczy. (…). W mojej głowie kłębi się dzisiaj bardzo wiele myśli. Jednak z racji małej ilości czasu ograniczę się do kilku. A więc…jaki był dla mnie ten rok 2017? Po chwili namysłu stwierdzam że :

TRUDNY i ZASKAKUJĄCY.

 

TRUDNY , ponieważ przeszłam w ciągu zaledwie 3 miesięcy aż dwie dość poważne operacje. Bardzo ale to bardzo bałam się ich. Jednak wszystko poszło dobrze. Po operacji numer 2 czekało mnie 3-miesięczne L-4 (myślałam, że sfiksuję od tego leżenia w domu i odcięcia od świata zewnętrznego). Wielką pociechą dla mnie był fakt, że często ktoś mnie w domu odwiedzał, wpadając z lodami czy czekoladą na osłodę. Miałam ogromne wsparcie emocjonalne oraz duchowe. Wiedziałam, że wielu modli się za mnie. Takie rzeczy po prostu się czuje. Ten czas fizycznego unieruchomienia pozwolił mi docenić bardzo wiele rzeczy: choćby smak prawdziwej herbaty czy kawy z mlekiem i cukrem oraz pełnej lodówki. Dzięki niezdarnemu poruszaniu się o kulach czy balkoniku – doceniłam moje dwie w miarę sprawne nogi, które przemieszczają się już bez wspomagania. To zaledwie kilka drobiazgów, które bardzo pobudziły moje serce do postawy wdzięczności. Jak widać na moim przykładzie – trudny czy nawet parszywy czas może wydać w naszym życiu naprawdę dobre owoce. Tak więc – jeśli któryś z czytających przeżywa taki trudny czas – głowa do góry! Będzie dobrze!.

ZASKAKUJĄCY, gdyż wywalił moje dotychczasowe życie do góry nogami. Od bardzo dawna żyję pogodzona z losem: z chorobą, wobec której lekarze bezradnie rozkładają ręce. Ze statusem singla (w domyśle: muszę być beznadziejna). Z niestabilną sytuacją zawodową (no cóż – wszędzie jest kryzys, nie mi jednej ciężko, wiele ludzi szuka pracy). Jednak Rok 2017 – pomimo tych trudności – dał mi w pakiecie coś jeszcze: niesamowitą radość , nadzieję i wewnętrzną siłę. Otworzył mi oczy mówiąc: „Weź przestań, jesteś super babka, masz ogromny potencjał. Dla wielu otaczających cię ludzi – jesteś prawdziwą inspiracją. Niejedna kobieta Ci zazdrości. Nie masz łatwego życia, a jednak- gdziekolwiek jesteś- wnosisz pozytywną energię, poczucie humoru, mądrość i  lekkość bytu. Masz wiele talentów. Ludzie dobrze się czują w twoim towarzystwie.(…).Kobieto, ty po prostu rozkwitasz!.”. I wiecie co? Dziwnie to zabrzmi, ale rzeczywiście czuję się jak delikatny, piękny kwiat, który rozkwita, by cieszyć ludzkie oczy. Widzę w sobie kobietę, która jest zaskoczona tym, jakie bogactwo i piękno odkrywa w sobie!. I wcale nie zawdzięczam tego sesji terapeutycznej u psychoanalityka, ale Bogu oraz pracy nad sobą. Oraz ludziom, którzy mnie otaczają, z którymi mam relacje.  Pod koniec roku pojawił się nawet KTOŚ… znany nie od dziś, ale dopiero od niedawna mamy ze sobą w miarę regularny kontakt. Ten KTOŚ naprawdę zrobił na mnie wrażenie, ale ciii…. więcej nic nie powiem, gdyż czasem tu zagląda. 😀

Podsumowując: to był naprawdę dobry czas!. Postanowienia?. Po pierwsze zamierzam dalej rozkwitać: emanować miłością, dobrocią i pozytywną energią. Będę pracować dalej nad swoją wiarą w siebie. Planuję być bardziej aktywna fizycznie (rozważam naukę pływania, jazdę na rowerze, czy nordic walking.). Na pewno będę bardziej dbać o relację z innymi. Znajdować dla nich czas. Bo jeśli człowiekowi naprawdę zależy, to mimo codziennego galopu – znajdzie godzinkę lub chociaż zadzwoni. W moim sercu zrodziło się także pragnienie nowego hobby: fotografii. Zainwestuję w dobrą lustrzankę i będę robić niezwykłe zdjęcia. Będę mniej jeść, więcej wypoczywać i rozwijać się muzycznie: do dotychczasowej pasji śpiewania, dodam granie (jeszcze pomyślimy na czym, ale na pewno nie na nerwach). :D. Będę dostrzegać w ludziach przede wszystkim dobro i pomagać im to dobro dostrzec…. Takie są moje noworoczne postanowienia. Deadlinu nie ma 😀

Kończąc ten pełen refleksji post, życzę Wam, by Nowy Rok był błogosławiony, pełen zaskakujących, dobrych przeżyć. Niech wypełnia go miłość, radość i dobro. Niech spełnią się wszystkie Wasze plany i marzenia!. Happy New Year! :).

 

 

15 myśli na temat “Nadchodzi Nowe. Co przyniesie Nowy Rok?

  1. Dostałam pod choinkę książkę o hygge – Twój post dobrze się w to wpisuje. 😉 Myślę, że na koniec roku rzeczywiście warto nie tylko skupiać się na mniej czy bardziej realnych postanowieniach, ale przede wszystkim spokojnie i uczciwie podsumować to, co było. Na co dzień żyjemy szybko i często nie pamiętamy lub nie analizujemy tego, co się wydarzyło…

    Oby nowy rok był taki, jakiego pragniesz! Powodzenia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nie mam pojęcia jak wyglądasz ale wiem że jesteś PIĘKNA, to nie wynika wcale z tego że masz piegi😀
    Co do choroby, to chciałbym coś więcej wiedzieć Joasiu, ale wiem że z każdą można sobie poradzić. A są ludzie, którzy pomogą. …😊

    Polubienie

  3. To cudowne, że tak sprawnie potrafisz złe rzeczy, to co przynosiło Ci cierpienie zamieniać na dobre, że słabości tak łatwo przekuwasz w pozytywy. Widać w Tobie zapał, chęć życia, optymizm. W nowym roku życzę Ci, żeby to pozytywne myślenie nigdy Cię nie opuściło, żeby Bóg dał Ci dużo zdrowia i miłości, bo to w życiu jest najważniejsze 🙂 Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

  4. Miejmy nadzieję,że ten Nowy Rok dla nas obojga będzie lepszy… Moje 3 ostatnie lata to koszmar,ale mimo wszystko z nadzieją patrzę w przyszłość…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s