warte uwagi

Sprawa George’a Floyda – czyli jak śmierć jednego człowieka wstrząsnęła światem

lektura

      Jakiś czas temu na facebookowym portalu trafiłam na petycję  pn. „Usunąć książkę w Pustyni i w puszczy z kanonu lektur”. Autorka stwierdziła, że ta wartościowa pozycja literacka propaguje rasizm. Przyznam szczerze, że mocno mnie tym zszokowała. Czytałam tę książkę i nie znalazłam w niej rasistowskiego podejścia. Zdarza mi się do niej wracać od czasu do czasu, gdyż porusza wiele bliskich memu sercu wartości, takich jak przyjaźń, przezwyciężanie trudności, odwaga, opieka nad słabszymi czy wierność wierze katolickiej. Takie postawy powinno się promować, przekazywać młodemu pokoleniu. Pochłaniam masę książek i jak do tej pory żadna z nich nie zrodziła we mnie uprzedzeń do ludzi innych niż ja.

       Początkowo sądziłam, że to incydent czy kolejny fake-news. Jednak kilka dni później natrafiłam na inne artykuły poruszające ten sam problem. Kultowy film Victora Fleminga z 1939 roku pt. „Przeminęło z wiatrem” został zdjęty z platformy HBO i afiszy amerykańskich kin ze względu na „niewrażliwe kwestie rasowe” (szczęka opadła mi po raz kolejny). Nie jest to jednak niczym nowym. Produkcja po dziś dzień wzbudza wiele kontrowersji. Autorowi zarzuca się między innymi utrwalanie stereotypów, wypaczanie problemów czarnoskórych mieszkańców amerykańskiego południa oraz  „niestosowność rasistowską” (czyt.: jak naprawdę traktowano afroamerykanów służących zamożnym plantatorom białej rasy w czasach wojny secesyjnej). Wiele krajów zmienia nazwy ulic oraz burzy pomniki  bohaterów podejrzewanych o rasizm. Znana firma kosmetyczna L’OREAL  postanowiła usunąć całkowicie ze swoich opakowań słowo „biały”, „wybielający” czy „jasny”. Wiele innych marek postępuje podobnie bądź zapowiada takie zmiany. Tak jest między innymi w przypadku amerykańskiego producenta żywności Uncle Ben’s. Firma niedawno poinformowała swoich klientów, że rozważa rebranding swojego dotychczasowego, rasistowskiego logo (patrz zdjęcie poniżej). Jeszcze 70 lat temu twarz czarnoskórego „Wujka Bena” nie była znieważającym obrazem. Teraz jest jednak inaczej.

RYZUNCLE

        Czyżby ludzie do reszty powariowali? Co takiego się stało, że tak wiele różnych firm na świecie walczy z rasizmem? Dlaczego dopiero teraz?!. Z ciekawości postanowiłam dowiedzieć się, dlaczego wszystkim tak odbiło. Szukałam, aż znalazłam „winnego” za ten stan rzeczy (celowo w cudzysłowie). Jest nim George Floyd – 46-letni Afroamerykanin, który nie tak dawno zmarł w wyniku brutalnego zatrzymania, przeprowadzonego przez białego policjanta. Zginął przez fajki, za które zapłacił fałszywką (idę o zakład, że na pewno nie był tego świadomy). Sklepikarz się jednak zorientował i wezwał policję. Dalej sprawy potoczyły się błyskawicznie. Mundurowi znacznie przekroczyli swoje kompetencje. Znęcali się nad nim, okazując wobec niego swoją wyższość i pogardę. Ta tragiczna historia wstrząsnęła sercami Amerykanów, którzy wyszli na ulice protestować (szkoda tylko, że podczas całego zajścia uliczni gapie zamiast pomóc ofierze i obezwładnić przemocowego policjanta, woleli cały incydent nagrywać komórką i wrzucić w sieć).

         Policja zachowała się skandalicznie i mam nadzieję, że zapłaci za tę zbrodnię (bo tak to trzeba nazwać) jak najwyższą cenę. Taka postawa stróżów prawa zasługuje na potępienie. Jednak nie sądzę, by te piękne i szlachetne gesty powyższych firm coś zmieniły. Problem nie tkwi bowiem w czytanych przez nas książkach, oglądanych filmach czy serialach. To kwestia narodowej historii, dobrego wychowania i kultury. Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. W pierwszej kolejności to rodzice powinni dawać dobry przykład swoim dzieciom. Uczyć ich otwartości na innych, tolerancji oraz szacunku. Tego, że chociaż niektórzy ludzie jakich spotykamy różnią się od nas (np. kolorem skóry, wykształceniem, niepełnosprawnością, orientacją seksualną czy wyznaniem) – nie są od nas gorsi. Też mają uczucia, plany, marzenia, obawy itd. Nasze dzieci są lustrzanym odbiciem nas samych. Przestańmy więc w końcu zwalać winę na literaturę, filmy, sztukę oraz obarczać całą odpowiedzialnością szkołę. To my jesteśmy pierwszymi nauczycielami naszych pociech. 

Jako puentę tego postu przytaczam myśl Ryszarda Kapuścińskiego – fragment książki  pt. „Lapidaria” (szczerze polecam):

Rasistą jest człowiek bezmyślny. Agresywny sekciarz. Cham. Ludziom, którzy uważają się za coś wyższego, niż są i niż na to zasługują, rasizm jest potrzebny jako mechanizm dominacji i samowyniesienia. Jako trampolina, która wyrzuci ich w górę. Ciemny poszukuje jeszcze ciemniejszego, by dowieść, że sam nie jest najciemniejszy. Szuka gorszego, ponieważ chce się pokazać lepszym. Musi kimś gardzić, gdyż to daje mu poczucie wyższości, pozwala zapomnieć, że on sam jest marnością”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s