warte uwagi

Korona(ś)wirus. Groźna choroba, globalna ściema, czy NWO? Kilka ostatnich przemyśleń.



Ostatnio wpadł mi w ręce pewien artykuł na temat koronawirusa. To właśnie jego lektura zainspirowała mnie do zamieszczenia tego posta. Choć jeśli mam być szczera, to uważam, że prawdziwym problemem jest nie tyle sam wirus, co zanikająca u ludzi zdolność samodzielnego, logicznego myślenia.. Od kilku miesięcy jesteśmy bowiem bezczelnie okłamywani, zastraszani i okradani. Z normalności, naszego życia, naszych praw obywatelskich, marzeń, poczucia bezpieczeństwa oraz wyznawanych przez nas wartości….Każdego dnia media bombardują nas kolejną dawką psychozy strachu za pomocą krzykliwych nagłówków oraz liczbami wziętymi z sufitu. Co rusz docierają do nas sprzeczne za sobą komunikaty siejące zamęt, podział oraz lęk. A nadmiar emocji blokuje umysł. Usypia. Ludźmi wystraszonymi łatwiej sterować. Pociągać za sznurki. Wiemy z grubsza, jak wyglądają covidowe statystyki (widzimy je co dzień na portalach internetowych). Na ile prawdziwe – trudno ocenić. Jednak spójrzmy teraz na parę innych statystyk by mieć porównanie i wyciągnąć stosowne wnioski:

Zaraza Antoninów

lata: 165-180

5 mln zgonów

Czarna Śmierć

lata: 1347-1351

25 mln zgonów

Ospa prawdziwa

lata: 1520-1979

56 mln zgonów

Wielka zaraza w Londynie

lata: 1665–1666

100 000 zgonów

Hiszpanka

lata: 1918-1920

40-50 mln (wg niektórych źródeł nawet 100 mln) zgonów

Grypa azjatycka

lata: 1957-1958

1-2 mln zgonów (…)


Myślę, że nie trzeba tu nic więcej dodawać, komentować. Liczby mówią same za siebie. Ludzkość poznała już wiele innych chorób zakaźnych, zanim pojawił się koronawirus. Każda z nich budziła grozę (przynajmniej na początku). Jednak dopiero TERAZ ogłoszono stan PANDEMII i wprowadzono tak wiele różnych procedur, restrykcji, zaleceń i kar administracyjnych na skalę globalną. Czy to nie jest dziwne?. Na kilka miesięcy zamrożono gospodarkę. Nie zastanawia Was DLACZEGO?. Kto za tym stoi? (….)

Nie tak dawno, podczas konferencji prasowej Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas przedstawił plan nakłonienia Polaków do szczepienia się na COVID-19. Ten plan to „wygenerowanie emocjonalnego zapotrzebowania na szczepionkę” (o czym sam mówi wprost do kamer):

Nie mamy leku na COVID-19, ale mamy możliwość racjonalnego zachowania się, dystansowania, noszenia maseczek, czystości rąk. Generalnie stosowania się do wszystkich zaleceń ekspertów. Być może będziemy mieli szczepionkę. Mamy nadzieję, że będzie ona szybko dostępna i że będzie oczekiwana, że nasi obywatele będą dopominać się o nią, kiedy będzie wreszcie dostępna na rynku. Po prostu zwyczajnie wygenerujemy zapotrzebowanie, emocjonalne zapotrzebowanie na szczepionkę, taki stan ducha, że chcę to mieć (…)

Jak wygenerują owe zapotrzebowanie? Przez jeszcze większe środki przymusu i ZASTRASZANIE. Dopóty dopóki się nie ugniemy i sami nie zaczniemy żebrać o szczepionkę…. A sygnałów, zdających się potwierdzać tę tezę, dostrzegam coraz więcej… Oto jeden z nich: wypowiedź amerykańskiej lekarki na temat szczepionki anty-covidowej:

Chodzi o to, że twórcy szczepionki chcą mieć pewność, że dana osoba została zaszczepiona. Nie ufają dokumentacji medycznej, nie ufają lekarzom, nie ufają zapewnieniom o szczepieniu. Chcą mieć pewność (…) Wprowadzenie wraz ze szczepionką lucyferazy sprawi, że wystarczy odpowiednia aplikacja w smartfonie, żeby można było zeskanować fragment skóry, na który zaaplikowano szczepionkę. Mechanizm będzie bardzo prosty – zwykła aplikacja pozwoli sprawdzić szczepienie. Od jego posiadania lub nie, będzie zależała możliwość wejścia na pokład samolotu czy statku, skorzystania z usług fryzjera czy kosmetyczki, pójścia do kina, zrobienia zakupów. Za chwilę, oczywiście pod pozorem ochrony zdrowia, z wszelkich usług będą mogli skorzystać tylko ci „bezpieczni dla innych” – zaszczepieni.(….).

Jeśli rzeczywiście tak będzie wyglądać szczepionka, to ja już się boję. Bo z tej wypowiedzi wynika niezbicie, że nie zostanę nią ochroniona. Wręcz przeciwnie: jeśli się zaszczepię – stanę się czyjaś własnością…Podsumowując:
nie twierdzę, że wirusa nie ma. Ale ogłoszenie pandemii z powodu zgonów (głównie seniorów z chorobami współistniejącymi) w skali 1 procent na 100 – to mocna przesada. Gdzie autopsja, potwierdzająca, że przyczyną zgonu jest właśnie covid-19, a nie inna choroba, na którą cierpiał pacjent? (np. rak, cukrzyca, astma, problemy kardiologiczne, nadciśnienie, hashimoto itp?). Czemu nie podaje się takich informacji w mediach?! Skąd tyle rozbieżności w zamieszczanych informacjach prasowych? Myślę, że koronawirus to dopiero początek… środek do innego, wyższego celu…..doskonały pretekst, by pod płaszczykiem fałszywej troski o obywateli, totalnie kontrolować społeczeństwo (….).

5 myśli na temat “Korona(ś)wirus. Groźna choroba, globalna ściema, czy NWO? Kilka ostatnich przemyśleń.

  1. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych. Więc nim nie będąc, nie wierzę w rozpowszechniane brednie za pomocą Internetu i przez kłamkarzy popierających politykierów. Wirus jest, ale on jest stosunkowo niewielkim zagrożeniem, o czym wspominasz w swoim tekście. Obecna plandemia to w moim przekonaniu zbrodnia przeciwko ludzkości, która ma swoje źródło w pazernym kapitalizmie i zaniedbywaniu opieki zdrowotnej na całym świecie o wiele wcześniej, niż wykryto koronawirusa z dwójką w nazwie. Stał się okazją do rozwiązania problemu zdechlaków (do których sam się zaliczam) poprzez uniemożliwienie im korzystania z dostępu do lekarzy. Odchodząc, zabierają ze sobą problemy, które stwarzają żyjąc.
    Natomiast zapędy poszczególnych kanalii, które chcą i żerują na kolejnej okazji do kontrolowania każdego aspektu ludzkiego życia i paraliżowania samodzielności poprzez pranie mózgów jest faktem. Tyle, że winni są sami ci, którzy owe mózgi dają sobie wyprać. Np. korzystanie z kart płatniczych, jest formą ubezwłasnowolnienia tej części społeczeństwa, która z tego korzysta. Na tym poprzestanę. To temat rzeka.

    Polubione przez 1 osoba

  2. W roku 2017 dane mi było przebywać długie miesiące za wielką wodą. Służby donosiły o dziwnej grypie przywiezonej najczęściej z kierunków azjatyckich, Władze stanowe podchodziły do ów rewelacji wybiórczo. Oceniano, że istotność tego zjawiska jest porównywalna z innymi problemami typowymi dla dużych skupisk ludności które po prostu się wydarzają. Tymczasem nastał rok 2020 i świat stanął.

    Polubione przez 1 osoba

    1. A to ciekawe! Nie przypominam sobie, aby w polskich mediach była jakakolwiek wzmianka w tym temacie. Tymczasem bardzo zastanawiający jest jeden z ostatnich ruchów rządu (tj. zmiany „pandemii” na „infekcje sezonową”). Putin sprawił, że śmiertelna pandemia nagle zniknęła… Interesujące…PS. Absolutnie niczego nie sugeruję. To jedynie moje spostrzeżenia. Pozdrowionka, Ciasteczkowy :). W bonusie kawa 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      1. Mnie trochę śmieszy noszenie maseczek. Rozumiem jakby ludzie faktycznie wymieniali je codziennie. Tymczasem przeciętna maseczka ląduje w kieszeni razem z bilonem, kluczami, telefonem.

        Nie mam twardej opinii o tym co dogorywa niemniej jest sporo znaków zapytania wokoł tego tematu niż faktów czy twardych danych.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s