kontrowersyjne

Wolność na sprzedaż?

Dawno mnie tu nie było, lecz ostatnimi czasy sporo się dzieje. Postanowiłam się jednak przemóc i nieco nadgonić swoje miesięczne już zaległości. Z góry uprzedzam zaglądających tu od czasu do czasu, że ten post nie będzie ani przyjemny, ani lekkostrawny. Będzie do bólu szczery i niestety mało optymistyczny.


Podczas gdy wielu z nas cieszy się już zasłużonym wypoczynkiem, ja coraz bardziej tracę wiarę w Polaków. Ich doświadczenie, inteligencję, odwagę, waleczność, hart ducha. Pandemia zmieniła naszą codzienność na niewyobrażalną wręcz skalę. Zdecydowanie na minus. Czasami czuje się, jakbym żyła w Matriksie, a nie w postępowym świecie XXI wieku. Ozłociłabym każdego, kto podarowałby mi wehikuł czasu, aby móc zapobiec totalitarnym i zamordystycznym zapędom globalnych elit. Gdyby można było podróżować w czasie i jednym kliknięciem guzika zmienić losy ludzkości…. Ech.. pomarzyć zawsze można.


Pisałam już co nieco o naszych polskich elitach, zatem pora na kilka przemyśleń odnośnie będącego już na ostatniej prostej (jak twierdzi rząd PIS) Narodowym Programie Szczepień (nie o samych szczepionkach i mojemu stanowisku w tym temacie). To tylko kilka luźnych obserwacji, którymi chcę się podzielić z wszystkimi otwartymi, wolnymi i samodzielnie myślącymi rodakami (tzn. takimi, którzy zachowali jeszcze odrobinę krytycyzmu i zdrowego dystansu wobec polityków oraz mass-mediów). Wierzę, że jeszcze trochę się ich ostało, choć pandemiczna propaganda nieustannie zbiera swoje żniwa i skutecznie przeprogramowuje ludzkie umysły, wytyczając nowe i coraz to bardziej absurdalne trendy, z których najbardziej rozbraja mnie powszechne przechwalanie się w mediach społecznościowych faktem odbycia szczepienia. Do samej decyzji wakcynacji nic nie mam. To wybór każdego z nas. Tak przynajmniej powinno być. Ale żeby obnosić się z tym publicznie? Żenujące…. No, chyba że pacjent dostaje coś EKSTRA za promocję. Taka najnowsza forma lokowania produktu……..



Nie jestem po wirusologii czy medycynie jako takiej. Jednak im bardziej Narodowy Program Szczepień posuwa się do przodu, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to lipa i przekręt wszechczasów. Dlaczego? Ponieważ bardzo uważnie śledzę wypowiedzi oraz dotychczasowe poczynania rządu i łączę kropeczki. Przeanalizujmy więc wspólnie kilka wybranych faktów łatwych do samodzielnej weryfikacji i połączmy je z sobą. Proces wyszczepiania polskiego społeczeństwa startuje pod koniec grudnia 2020. Tymczasem kilka miesięcy wcześniej (tj. w sierpniu ) niejaki pan Pinkas, piastujący stanowisko Głównego Inspektora Sanitarnego zapewnia media, że polski rząd „wygeneruje emocjonalne zapotrzebowanie na szczepionkę przeciw Covid-19, tzn. taki stan ducha, że CHCĘ TO MIEĆ”. Wypowiedź jest jeszcze w sieci zarówno w formie pisanej, jak i w formie nagrania. Można więc powiedzieć, że społeczeństwu po raz pierwszy zostaje wysłany sygnał, że rządzący będą Polaków przekonywać do wzięcia udzialu w tym globalnym eksperymencie medycznym (bo tak to trzeba nazwać) aż do skutku. A nic tak mocno nie przemawia do człowieka, jak emocje. Rosnące statystyki z dupy wzięte, wszystkie mozliwe kombinacje egzotycznych mutacji (było ich już trochę i zapewne o wielu jeszcze usłyszymy) lub groźba utraty praw i swobód obywatelskich przekonają niezdecydowanych. Bez szczepionki nie polecisz samolotem, nie wejdziesz na koncert lub do restauracji. Kto ot tak zrezygnuje z takich przywilejów, które notabene do roku pańskiego 2020 były czymś absolutnie normalnym?. Takie postawienie sprawy na pewno podbije rządowe statystyki i pomoże uzyskać upragniony próg 70%-90% zaszczepionych…..


PS. Tak przy okazji: Dr hab. n. med. Jarosław Pinkas złożył na ręce premiera Mateusza Morawieckiego rezygnację ze stanowiska Głównego Inspektora Sanitarnego. Ta wiadomość obiegła Polskę w listopadzie 2020 roku. Oficjalny powód to kwestie zdrowotne. Ja jednak do końca tego nie kupuję. Facet powiedział za dużo i zbyt wcześnie , w związku z tym trzeba było zwyczajnie usunąć go w cień. Minie trochę czasu, ludzie zapomną. Może wróci, gdy sprawa nieco przyschnie. Od tamtego czasu wszelki ślad po panu Pinkasie zaginął. PS. 2. Być może nie wiecie – wszak nie jest to powód do chluby – ale były szef GIS-u ma na koncie wyrok. To pospolity KRYMINALISTA. Ale takich jak on w naszym sejmie bez liku.


https://www.pb.pl/byly-wiceminister-zdrowia-jaroslaw-pinkas-aresztowany-na-trzy-miesiace-425133

Następnie przyszła pora, by kupić poparcie celebrytów. Wielu z nich zgodziło sie zostać ambasadorami programu. Pojawiły się więc spoty reklamowe i audycje radiowe, które miały nas przekonać do szczepień. Chyba jednak nie za bardzo wyszło, bo trzeba było zaprząc do pomocy media, by opublikowały elektryzujący news, jakoby gwiazdy i gwiazdeczki polskiej sceny bezczelnie dziabnęły się poza ustaloną wcześniej kolejnością. Reakcja ludzi? Banalna do przewidzenia. Na artystów wylała się fala hejtu. Polacy nie kryli wówczas swego oburzenia. Jak owa gównoburza wpłynęła na popyt szczepionkowego eliksiru wolności? Zapewne nieznacznie, bo rząd postanowił uruchomić nie tak dawno atrakcyjną loterię z nagrodami. Można wygrać wiele ciekawych rzeczy, między innymi hulajnogi elektryczne, karty przedpłacone czy hybrydowe samochody. Warunek jest jeden: udział w konkursie mogą wziąć tylko osoby w pełni zaszczepione. Posunięcie bardzo dobre. Perfidne. Nie od dziś bowiem wiadomo, że jako naród jesteśmy niezwykle pazerni i cwani. Politycy zrozumieli, że potrzebny jest dodatkowy wabik. Jesli głupich roboli nie przekona medialny, rządowy „autorytet” lub znany aktor, to możliwość wygrania luksusowego samochodu czy wczasów pod gruszą przekona go z pewnością. W końcu nie co dzień trafia się taka okazja. Tylko idiota by nie skorzystał (podobnie ma się rzecz z tegorocznym spisem powszechnym ludności i mieszkań. Tam alternatywny konkursik. Też można wygrać).

W tym miejscu nasuwają mi się dwa pytania. Jaki z tych szczepionek musi być chujowy produkt, skoro trzeba dopłacać do interesu i kupować Polaków zdjęciem maseczki, możliwością zakupu drinka 20% taniej, wejściem na koncert za okazaniem paszportu covidowego czy lipnej loteryjki? Z drugiej strony jak oni muszą być naciskani i zdesperowani, aby osiągnąć wyznaczony im cel? Bo chyba nie łudzicie się, że nasz rząd cokolwiek robi w walce z pandemią? Te służalcze pachołki koncernów farmaceutycznych nawet nie potrafią dobrze podsumować cyferek, żeby statystycznie w każdej rubryce dane się zgadzały. Kłamać także nie umieją. Ale potrafią mamić i obiecywać złote góry. Ja się w każdym razie nie zaszczepie. Powodów jest naprawdę wiele, ale jeden wymienię…. Nie jestem kurwą, ani niewolnikiem. Mnie po prostu nie można kupić! Sorry, ale moja wolność nie jest na sprzedaż!


Miłego!



25 myśli na temat “Wolność na sprzedaż?

  1. Straszenie nie pomogło to próbują z przekupstwem, pytanie do czego sie posuną jeśli i to zawiedzie? Będą represje na niezaszczepionych? Nie mam zaufania ani do ludzi którzy nami rządzą ani do tych szczepionek, obawiam się natomiast tego, że będą próbowali nas zmusić do szczepień, a jakiś chory sposób na pewno znajdą.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Ja od czasu przejścia Covidu (którego u mnie głównym i jedynym poważnym objawem był gigantyczny ból głowy, jakiego nie miałem w życiu) mocno pobolewała mnie głowa – 1-2 razy w tygodniu. Od czasu drugiej dawki szczepionki przestała mnie boleć. (Nie twierdzę, że te szczepionki są idealne i nigdy nie szkodzą, ale gwarantuję, że mnie osób ucierpi po zaszczepieniu niż bez niego.)
    Osobiście nałożyłbym bez wahania restrykcje na ludzi, którzy się nie szczepią, a karałbym tych, którzy otwarcie nawołują do nieszczepienia.
    Cóż, widać taki ze mnie cymbał pozbawiony rozumu. Zdarza się.
    (Proponuję zatrudnić się w szpitalu covidowym jako wolontariusz. Dlaczego tego nie zrobisz, skoro nic Ci nie grozi, i to jedna wielka ściema? Co, tchórz obleciał?)

    Polubienie

    1. Wyobraź sobie ze probowalam się zatrudnić podobnie jak mój przyjaciel z Bytomia. Niestety,, nie potrzebowali personelu,, jak przyszło co do czego, a przecież nie nadażają z kremacja truposzy. Łyso?

      Polubione przez 1 osoba

      1. Myślę, że albo zwyczajnie kłamiesz, aby zachować twarz, albo nie próbowałaś wystarczającą ilość razy. Jednak sądzę, że to pierwsze, bo nie sądzę, aby taki antyszczepionkowiec miał w ogóle chęć konfrontacji swojego światopoglądu z rzeczywistością.
        A łyso trochę jest, bo młody już nie jestem.

        Polubienie

        1. Masz prawo tak myśleć Antku. Jednak powtorzę, gdyż chcę, aby to wybrzmiało: Nie jestem przeciw szczepieniom. Jestem przeciwko przymusowemu udziałowi w EKSPERYMENCIE MEDYCZNYM. To wszystko. Póki wszyscy mamy wybór i na nim nikt niczego nie traci (wszak wybrał i państwo to szanuje), to OK. Ale teraz mamy do czynienia z tzw. przymusem miękkim, tj. zachęcaniem czy motywowaniem kogos pod groźbą utraty czegoś. A wszystko po to, by zachował sie w oczekiwany przez nas (tj. rząd) sposób. A to już nie jest dobrowolność. Bądźmy uczciwi i nazwijmy te kwestie po imieniu. Szanuje twój wybór w kwestii zaszczepienia. Nie muszę się z nim zgadzać ani rozumiem. Po prostu szanuje i uznaję. Możesz spać spokojnie. Zrobiułes co uznałes za słuszne i dobre. Jesteś CHRONIONY. A jeśli kogoś chroni szczepionka, to chyba nie musi już bać się innych ludzi? W końcu to jednostki nie zaszczepione będą bardziej narażone na chorobę, a nie ja, zaszczepiony obywatel?. Czysta logika, nic więcej. Kwestia życia i zdrowia – tj. wybór odpowiedniego lekarza, rodzaju terapii czy leku – przynajmniej w mojej ocenie powinna pozotać w gestii każdego z nas. Rządowi nic do tego. Od ponad roku „leczy się ” nas teleporadami. Płacimy skladki, więc równy i powszechny dostęp do profesjonalnego leczenia należy się nam WSZYSTKIM jak psu buda!

          Polubione przez 1 osoba

      2. Ps a na takich faszystów z zapedami podobnymi do twoich genialnych pomysłów mam w ramach wdzięczności pozwy i odszkodowania sądowe. Jedno ściganie do prokuratury juz zlozylam i mam z tego jadowita satysfakcję.Jeśli trzeba, będą kolejne. Jest to absolutnie bezzasadne i bezprawne. Place składki od lat wiec mam takie samo prawo do dostępu do leczenia jak ty. Prawo jest jeszcze po stronie obywateli i zamierzam z tego prawa korzystać. Nikogo nie namawiam ani nie zniechecam. Ale jesli cos jest dobrowolne dla wszystkich, to oczekuje, ze bez wzgledu na moja osobistą decyzję nie będę w żaden sposób na tym stratna. Zas segregacja sanitarna która juz dawniej w historii miała miejsce, jest łamaniem wszelkich aktow prawnych z konstytucja włącznie. I ci co się pod tym podpisują i szczuja na siebie ludzi, prędzej czy później za to zapłacą. Tak jak kiedys. Karma wraca.

        Polubienie

        1. Ja bym na Twoim miejscu uważał, bo jak na razie to Ty użyłaś słów, za które mógłbym Cie pociągnąć do odpowiedzialności. Bo nazwanie kogoś faszystą może być karalne.
          Nu, nu, nu.
          (Tobie wolno wygłaszać swoje tzw opinie, a jak ktoś wygłasza swoje, to jest faszystą? Nieładnie.)

          Polubienie

  3. Antku. Powtorze. Nie jestem przeciw szczepieniom. Jestem przeciwko przymusowemu udzialowi w EKSPERYMENCIE MEDYCZNYM. To wszystko. Ciekawe ze tobie wolno segregowac ludzi i karać ich. Ale nazwac taka postawę po imieniu juz nie wolno. Ach te podwójne standardy 😂

    Polubione przez 1 osoba

  4. Chciałam tez zauważyć ze w tym tekście w żadnym miejscu nie padła żadna zacheta ani próba odwiedzenia od szczepienia na covida. Podzieliłam się jedynie brakiem umiejętności organizacyjnych tak wielkiego przedsięwzięcia jakim jest NPS w wykonaniu obecnego rządu przytaczając konkretne sytuacje i przykłady minionych miesięcy. Zatem etykietowanie mnie jako anty jest nieco na wyrost….😉

    Polubienie

    1. A ja chciałem zaznaczyć, że ani przez moment nie napisałem, że to Ty nawołujesz do nieszczepienia. Ale warto się zastanowić nad tym, co się pisze…
      Rozumiem obawy nieprzetestowanymi szczepionkami, rozumiem niezrozumienie, które się rodzi po tym, jak lekarze zmieniają często inne przyczyny śmierci na covid (tak dostają więcej pieniędzy jako szpital), ale nigdy nie pojmę, jak można sądzić, że covida nie ma. Zbyt wiele moich znajomych przez to przeszło, kilkoro zmarło, również w młodym wieku, inni do dziś mają problemy ze zdrowiem. (Pewnie Hiszpanka to były pierwsze próby nastraszenia ludzi, co?…)

      Bez odbioru.

      Polubienie

      1. Covida to akurat nigdy nie negowałam. Tzn. tego że istnieje, że ludzie na niego chorują, a nawet umierają. Powiem więcej: na początku bardzo saię go nawet bałam, co przyplaciłam pogorszeniem stanu zdrowia. Nerwica. *uj mnie strzelał od tych obrazków, straszenia, zbyt malej ilości danych i ewidentnego braku planu rządzących. Jednak minął rok strasznej pandemii, a ja nie zlapałam nawet kataru. A teoretycznie JESTEM W GRUPIE RYZYKA. Ograniczyłam tv wszelkiej maści do niezbędnego minimum. Zaczęłam bardziej dbać o zdrową dietę, o sen. Sięgnęłam po witaminy i publikacje naukowe (choćby The Nature, The Lancet i wiele innych). Jest już ich całkiem sporo , na wyciągnięcie ręki. Są to dane powszechnie dostępne w internecie. Podobnie jak dostępne są informacje o autorach tychże publikacji. To oczywiście nie czyni ze mnie eksperta, ale na pewno uspokaja. Bo coraz więcej z tych publikacji przemawia za tym, ze koronawirus nie jest tak śmiertelny za jakiego go bierzemy. Ma po prostu lepszy marketing niż hiszpanka (nie, nie neguję jej istnienia oraz strat w ludziach, jakie wtedy spowodowała). Poza tym istnieje jeszcze coś takiego jak naturalna ODPORNOŚĆ, która jest o wiele bardziej trwała niż ta uzyskana po szczepieniu (na razie badania trwają i póki co nie wiadomo, na jaki okres czasu szczepionki będą zapewnialy nam odpowiednią ochronę). Dużo się mówi o przeciwcialach. Ale o tym, ze brak przeciwcial nie równa się brakowi ochrony już nie powiedzą ci w tv, prawda? :). Są jeszcze inne mechanizmy, gwarantujące człowiekowi naturalną odporność. Jak choćby LIMFOCYTY-T. Są odpowiednie publikacje w sieci. Wystarczy internet i odrobina chęci. Między innymi z tego wyn ika tak długa moja nieobecność w blogosferze. Czytam, zestawiam z tym, co sie nam serwuje w mediach, porównuje, wyciągam wnioski. I absolutnie nie boje się kowida. Boje się jedynie ludzi, którzy nas permanetnie oszukują i krok po kroku odbierają nam wolność.

        Polubienie

      2. Akurat napisałeś tak: „Osobiście nałożyłbym bez wahania restrykcje na ludzi, którzy się nie szczepią, a karałbym tych, którzy otwarcie nawołują do nieszczepienia.”
        Jak to rozumieć, jeśli nie stawianie zarzutu autorce? No jak, skoro napisałeś to w komentarzu pod Jej wpisem? No jak? To jest ewidentne wmawianie autorce napisanie tego, czego nie napisała. Nie potrafisz zrozumieć różnicy pomiędzy krytykowaniem absurdalnych decyzji podejmowanych przez rząd?

        Polubienie

        1. Proponowałbym czytać to, co jest napisane, a nie dorabiać teorie własne do istniejących słów. Nie napisałem, że jej zarzucam. Co nie znaczy, że tak nie sądzę 😉 hihihi
          A dalej twoje zdanie w pełni wyjaśnia to, co napisałeś:
          Nie potrafisz zrozumieć różnicy pomiędzy krytykowaniem absurdalnych decyzji podejmowanych przez rząd? – Pragnę zauważyć, że słowo „pomiędzy” stosuje się, gdy używamy dwóch „bytów”, a u Ciebie jest tylko jeden: „absurdalne decyzje podejmowane przez rząd”. (I ja nigdy nie negowałem krytykowania części tych absurdalnych decyzji, ale tylko części. I jeszcze jedno: w innym miejscu faktycznie cos zarzuciłem, ale nie w tym, co podałeś. Ale i tak, tak samo mam prawo zarzucać komuś ignorancję, jak ktoś zarzuca mi głupotę.)

          Polubienie

          1. Rozumiem. Jesteś jak polityk, który twierdzi, że powiedział coś innego, niż mówił. Identycznie ma się rzecz z twoim pisaniem. Rozumiem też twoje nieudolne próby ukrycia totalitarnych zapędów i żeby nie ułatwiać ci uprawiania trollingu na tym profilu, kończę dyskusję z tobą.

            Polubienie

            1. Więcej totalitarności jest w nawoływaniu do nieszczepienia i wypisywaniu, że ten, kto się szczepi, jest idiotą, niż w tym, co robię ja.
              Wolny wybór, kolego! Ja nie biegam po internetach i mówię, że ten, kto się boi szczepienia, jest debilem!
              Kończę to, bo, jak widać, myślenie boli.

              Żegnam.

              Polubienie

              1. Antku, czytam i czytam ale nigdzie nie padło określenie w stylu idiota pod twoim adresem. Może i emocjonalnie podeszłam do tematu, ale do nikogo nie napisałam ad personam….

                Polubienie

              2. Twoje życie, twoje zdrowie, twoja sprawa. Nikt tobie nie broni szczepić się i nikt nie pisze o karaniu szczepionych. Przynajmniej na tym blogu tego nie znalazłem. Każdy ma prawo takie samo prawo dać sobie wstrzyknąć substancję nazwaną szczepionką i każdy powinien mieć prawo do odmowy bez ponoszenia konsekwencji z tego powodu. Widocznie myślenie ciebie boli. albo w ogóle nie myślisz. Jeśli na tym blogu znalazłem krytykę, to dotyczy ona absurdalnych zarządzeń i ta krytyka jest słuszna. A ty masz prawo mieć odmienne zdanie i łykać wszelkie rządowe kłamstwa i głupie zarządzenia traktować jak najbardziej serio.

                Polubienie

  5. Pomijając zupełnie zbędne posługiwanie się językami, wpis jest napisany w interesujący sposób. Podobnie jak Ty, dobrowolnie nie wezmę udziału w ogólnoświatowym eksperymencie medycznym. Zgadzam się z Twoją opinią, że udział w tym powinien być dobrowolny, a nie wymuszany w jakikolwiek sposób.

    Polubione przez 1 osoba

    1. To miło….starałam się rzeczowo spojrzeć na temat, bez oceniania zwykłych obywateli oraz ich decyzji. Dawno nie pisałam, to i warsztat językowy podszlifować by się przydało. Ale o czas jest już trudniej niż za czasów panieńskich. Cóż, życie:). Biorąc pod uwagę różne opinie ludzi w kwestiach pandemicznych cieszę się, że oboje z mężem mamy jednakowe zdanie w tej kwestii. Co za tym idzie – cieszymy się harmonią i totalnym brakiem konfliktów :). Wystarczy umieć ze sobą szczerze i z szacunkiem rozmawiać. Tylko tyle i aż tyle. Pozdrawiam.

      Polubione przez 1 osoba

  6. Ja się z Mężem zaszczepiłam dwoma dawkami już. Mimo tego nie czuję się na 100% bezpieczna. Idzie kolejna fala i będzie znowu kosiła! Nie wdaję się w dyskusję, czy szczepić się, czy też nie. Każdy ma wybór!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Póki jest wybór i wszyscy maja równe prawa, nic mi do decyzji innych. Ale nie zgadzam się by dawano mi latke mordercy za kierowanie się w życiu rozsądkiem, logika i nauka

      Polubienie

    2. Sagula…. mam pytanie, ale nie traktuj tego jako atak na swoją osobę: skoro się zaszczepiłaś (kwestia dokonanego wyboru) to dlaczego nie czujesz się bezpieczna? Rząd i producent zapewniają przecież, że zaszczepiony=bezpieczny…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s