kontrowersyjne

Chiński system kredytu zaufania społecznego. Czy jest się czego obawiać?

O plusach i minusach postępu technologicznego nieco już pisałam. Jednak tym razem swoją uwagę pragnę zwrócić na Chiny. Dlaczego? Ponieważ to właśnie one najprawdopodobniej odegrają najważniejszą rolę w kreowaniu nowego porządku świata. A to wszystko za sprawą niezwykle zaawansowanej technologii cyfrowej (kody QR, dane biometryczne, czy zdalnie sterowane drony zabijające nieposłusznych obywateli), rozbudowanej armii oraz wprowadzonemu w 2012 roku systemowi kredytu zaufania społecznego, który ma zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców i poprawić komfort codziennego życia. Przynajmniej tak głosi medialny przekaz. W rzeczywistości cel tego innowacyjnego rozwiązania wydaje się być zgoła inny, a jest nim usprawnienie zarządzania społecznego w Chinach w duchu zgodnym z interesami głównej grupy rządzącej. System kontroluje zachowania obywateli i ocenia je. To, w jaki sposób mieszkańcy zostaną ,,zaszufladkowani” decyduje o tym, czy przysługują im jakiegokolwiek obywatelskie prawa.

Jakie informacje zbierają chińskie władze?. Absolutnie każde. Jakie mamy nawyki, gdzie się uczymy lub pracujemy, jaki jest nasz stan cywilny, czy mamy kredyt do spłacenia, czy widniejemy w policyjnych kartotekach, czy praktykujemy wiarę, jaki jest nasz stosunek do rządu itd….Nie ma żadnego tabu. Dzięki niewiarygodnej wręcz liczbie kamer na metr kwadratowy, nic nie ujdzie czujnym oczom Wielkiego Brata…. Jak można się domyśleć – to Komunistyczna Partia Chin decyduje, które zachowania społeczne są pożądane (czyt. nagradzane) lub potępiane (surowo karane). Przychodzisz punktualnie do pracy? Pilnie się uczysz? Płacisz rachunki na czas? Donosisz, że sąsiad się modli? Brawo Ty. Jesteś przykładnym obywatelem. Należy Ci się pochwała. Przeszedłeś na czerwonym świetle, nie posegregowałeś śmieci, przekroczyłeś dozwoloną prędkość lub nie zgadzasz z polityką rządu? Baardzo nieładnie. Twoje notowania szybują mocno w dół. Uważaj, bo jeśli przekroczysz dopuszczalny limit, to niczego nie kupisz (ani nie sprzedasz), nie dostaniesz wypłaty, nie będziesz miał dostępu do placówek służby zdrowia, nie będziesz mógł podróżować. Nie dostaniesz też kredytu.

Część z Was zapewne myśli sobie: „OK, ale to są Chiny. Inna polityka. Inna kultura. Inny świat. Polska to kraj demokratyczny…. W naszym ciemnogrodzkim Kaczystanie, coś takiego z pewnością nie przejdzie”. Cóż…. bardzo bym chciała, żeby faktycznie tak było. To prawda. Jesteśmy w Unii. Podobnie zresztą jak Francja, która nie tak dawno w wielką pompą przyjęła Xi Jinpinga, szefa tego cyfrowego zamordyzmu. Być może dlatego tamtejsze władze stosują wobec swoich obywateli tak silne represje?. Jednak zainteresowanych chińską technologią jest więcej. Także USA zamierzają wdrożyć chiński system kredytu zaufania społecznego (choć na razie w polskich mediach cisza). Przygotowania trwają. I bynajmniej nie jest to fake-news, gdyż takie informacje krążą w niektórych amerykańskich mediach już od jakiegoś czasu. Przytoczony pod tekstem link (dla zainteresowanych) można traktować jako zapowiedź zmian w tym właśnie kierunku (jeśli jesteś sceptykiem, potraktuj to po prostu jako kolejną ,,teorię spiskową” i ciekawy wątek science-fiction. Materiał na nową książkę bądź ekranizację). W artykule, którym się z Wami dzielę, padają konkretne firmy i koncerny, które odegrają w procesie wdrażania systemu rodem z Chin – istotną rolę. Ale wcale nie musisz w to wierzyć.

Co jednak powiesz, kiedy przyjdzie ci się przekonać na własnej skórze, że ta ,, teoria spiskowa” pewnej niezrównoważonej blogerki, zamienia się w rzeczywistość, w której przyszło Ci żyć? Co zrobisz, gdy taki facebook, będący w posiadaniu wszystkich danych na twój temat, wykorzysta własne uprawnienia oraz twoje ,,zgody” (znasz je w ogóle?) do blokowania twoich transakcji, dodawania dopłat lub ograniczania korzystania z produktów, na których przykładowo zarabiasz w sieci?. Co zrobisz, kiedy Twoja karta debetowa zostanie anulowana z powodu starych tweetów, stylu życia czy osobistych przekonań? Co zrobisz, kiedy odmówią Ci prawa do leczenia, bo nie jesteś zaszczepiony, niezdrowo się odżywiasz, utrzymujesz relacje z ocenionym negatywnie sąsiadem lub masz takie a nie inne poglądy? Czy naprawdę chciałbyś obudzić się w takiej właśnie rzeczywistości, w której nie masz absolutnie nic do powiedzenia? Jeśli tak, to patrz dalej w ekran swojego telewizora lub smartfona. Bo jeśli się w końcu nie obudzimy z tego dziwnego letargu i propagandowego szaleństwa mediów, to my także staniemy się niewolnikami chińskiego systemu….

PS. LINKI:

https://thehill.com/opinion/finance/565860-coming-soon-americas-own-social-credit-system
https://nhglobalpartners.com/china-social-credit-system-explained/

PS. 2. OBEJRZYJCIE KONIECZNIE

4 myśli na temat “Chiński system kredytu zaufania społecznego. Czy jest się czego obawiać?

  1. „”Uważaj, bo jeśli przekroczysz dopuszczalny limit, to niczego nie kupisz (ani nie sprzedasz), nie dostaniesz wypłaty, nie będziesz miał dostępu do placówek służby zdrowia, nie będziesz mógł podróżować. Nie dostaniesz też kredytu.”” O tej nowości pisano już około 1900 lat temu a mianowicie: Obj. św Jana 13:17;18
    „I że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia.
    Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć.”
    Według wyliczeń chodziło i cezara Nerona ale…on jest przedstawiony jako symbol. Dzisiaj Neronów jest multum!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bardzo trafny komentarz. Jako człowiek wierzacy i uważny obserwator świata, identycznie podchodzę do tego zagadnienia. Jednak trzeba mieć na uwadze fakt, że nie wszyscy ludzie wierzą w Boga i przyjmują sobie do serca biblijne przekazy, pochodzące od Niego samego. Przyczyna takiego stanu rzeczy może być różna. Na szczęście Bóg dał człowiekowi także ROZUM, aby mógł trafnie ocenić pewne wydarzenia, a co za tym idzie – dokonać właściwych wyborów życiowych, będących w zgodzie z własnym sumieniem. Jest też coś takiego, jak intuicja, która u wielu bywa silnie rozwinięta. Warto pochylić się nad tym, co podpowiada nam serce i myśleć samodzielnie, zamiast bezkrytycznie ufać medialnym przekazom, które bardzo często bywają niepełne, zmanipulowane, a nawet pełne sprzeczności. Miejmy serca i oczy otwarte na coraz wyraźniejsze znaki czasu. Serdecznie pozdrawiam. 🙂

      Polubienie

    1. Bardzo zachęcam, bo naprawdę warto!. Być może ta szokująca lektura pozwoli nam nieco przychylniejszym okiem spojrzeć na nasz pisowski ,,Kaczystan”? Polecamy z mężem książkę pt. „Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura” , wydaną w 2020 roku. Bez problemu dostaniecie ją choćby w empiku.

      https://www.empik.com/chiny-5-0-jak-powstaje-cyfrowa-dyktatura-strittmatter-kai,p1238023025,ksiazka-p

      Otwierajmy oczy póki czas.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s