Cuda się zdarzają – czyli Historia Kevina, która poruszyła moje serce

  Na początku chciałabym podkreślić, że ten post nie ma podłoża politycznego. Wrzucam go, ponieważ jest to niezwykła historia, którą znalazła w sieci . Mocne i niezwykle poruszające świadectwo nawrócenia byłego aktywisty LGBT+: homoseksualisty, transseksualisty, drag queen i prostytutki. Bohaterem opowieści jest Kevin, który obecnie jest wolnym, szczęśliwym i szlachetnym człowiekiem. Niegdyś  działacz LGBT+ , …

Czytaj dalej Cuda się zdarzają – czyli Historia Kevina, która poruszyła moje serce

Gorączka przedślubna w dobie koronawirusa

  8 sierpnia o godzinie 15,00 moje życie zmieni się diametralnie.... Ostatnio przeżywam  istny maraton. Pandemia nieco nas przystopowała, a czas w miejscu nie stoi. Na szczęście nie jest tak źle, jak przewidywałam. Ale zaczyna się robić nieco nerwowo. Termin ślubu, sala, obrączki, suknia, buty ślubne i potrzebne dokumenty już  załatwiliśmy. Przed nami spisanie protokołu …

Czytaj dalej Gorączka przedślubna w dobie koronawirusa

Na skraju wytrzymałości.

    Irytacja. Złość. Gniew. Bezradność. Samotność. Bunt. Te słowa  chyba najbardziej oddają mój obecny stan psychiczno-emocjonalny.  Od samego rana jestem nakręcona. Wszystko doprowadza mnie do furii. Zawsze spokojna i łagodna, zaczynam tracić nad sobą kontrolę. Wkurza mnie rząd, który za nic ma dobro narodu. Pomimo szalejącej pandemii dąży do terminowych wyborów po trupach. Ogranicza …

Czytaj dalej Na skraju wytrzymałości.

(Nie) zabijaj,czyli krótka rozprawa o karze śmierci.

    Po kilkudniowym milczeniu powracam z kolejnym postem ciężkiego kalibru. Dla tych, którzy zdążyli mnie już poznać - nie jest to niczym nowym: praktycznie zawsze poruszam w swoich rozmowach tzw. tematy "niepopularne". A do takich niewątpliwie należy kara śmierci. Pierwszy raz nad tym problemem pochyliłam się po obejrzeniu filmu "Zielona Mila". Jest to zresztą …

Czytaj dalej (Nie) zabijaj,czyli krótka rozprawa o karze śmierci.

Przepis na szczęście

Ostatnio w mojej codzienności dominuje słowo Szczęście. Moje serce przepełnia radość. Emanuje niesamowitą energią. Cieszę się drobiazgami: Kolejnym wschodem słońca, kubkiem aromatycznej kawy o poranku, obecnością dwóch kotów w naszym domu. Jeden z nich wręcz rozbraja mnie tym, co wyprawia, gdy jest w pobliżu. Tak jak ja siedzi z nosem w książkach ( a raczej …

Czytaj dalej Przepis na szczęście