warte uwagi

Sprawni inaczej – czyli moje spojrzenie na niepełnosprawność

4030c63234e86e2b4080f7e7021f8ffe,640,0,0,0

 

Są wśród nas ludzie niezwykli, choć często mijani niezauważeni przez nas na co dzień. Ich życie to nieustanna walka. Z chorobą, własną słabością, ograniczeniami, stereotypami, brakiem akceptacji , barierami społecznymi, niechęcią, pogardą , odrzuceniem… To niepełnosprawni. Choć trudno mi się porównywać z osobą poruszającą się na wózku inwalidzkim lub taką, która nie ma jednej kończyny (bywa, że obu), doświadczyłam tego wszystkiego ze strony innych. Nie jest to nic przyjemnego. Jednak nie zamierzam się nad sobą użalać, a pokazać Wam ogrom bogactwa i piękna ludzi niepełnosprawnych. O tym właśnie ten post. O ludzkiej (nie) pełnosprawności.
Taka osoba ma dwa wyjścia. Albo pogodzić się z sytuacją i nieustannie nad sobą żalić, albo pokazać światu na co go stać!. Ja wybrałam to drugie. Słowa „niepełnosprawny” czy „inwalida” – kojarzą się najczęściej z uszkodzeniem narządu ruchu, kalectwem widocznym od razu przy pierwszym kontakcie z osobą niepełnosprawną. Tymczasem osoba cierpiąca na choroby neurologiczne (w tym neurodegeneracyjne), choroby serca, astmę, autyzm, Zespół Downa, Turreta, głucha (niema), mająca problemy metaboliczne (np. cukrzyca, choroba Leśniowskiego-Crohna) czy psychiczne, zmagająca się z nowotworami – także należy do tej kategorii. Choć ja osobiście nie mam zwyczaju dzielić ludzi na lepszych czy gorszych. Jeśliby zerknąć do statystyk – odnosząc się do wymienionych dolegliwości i chorób – okaże się, że niepełnosprawnych naprawdę jest wiele ! Skąd zatem tyle uprzedzeń w stosunku do takich osób? Wydaje mi się, że z powodu ludzkiego egoizmu oraz lęku, który bierze się tak naprawdę z braku wiedzy. Choć jeśli o mnie chodzi – zauważam coraz większą świadomość otoczenia, czym jest padaczka i częściej otrzymuje pomoc niż np. kilka lat temu. Ostatnio nawet , kiedy zasłabłam na chodniku – z samochodu wysiadła młoda kobieta i sama z siebie podrzuciła mnie do przychodni. Piękny gest.
Osoba niepełnosprawna ma trudniej już na starcie. Oprócz problemów w komunikacji międzyludzkiej na drodze swego życia napotyka wiele barier, które nie pozwalają mu w pełni funkcjonować w społeczeństwie. Przykład? Brak przystosowanych krawężników, przejść dla pieszych, autobusów komunikacji miejskiej czy podjazdów do budynków użyteczności publicznej. Na pewno trudniej jest otrzymać pracę. Aby dobrze funkcjonować – w domu potrzebne są nieraz odpowiednie umeblowanie (choćby szafki na odpowiedniej wysokości) czy sprzęt rehabilitacyjny dla takiej osoby .(…)

Niepełnosprawność nie musi być jednak barierą nie do przeskoczenia. Problemy, z jakimi boryka się taka osoba – mogą stać się wyzwaniem. Impulsem, który zmotywuje taką osobę do walki o siebie, o swój rozwój, co zaowocuje sukcesem. Bywa, że naprawę wielkim! Ja pozwolę sobie zamieścić jedynie kilka przykładów takich właśnie sukcesów. Oto mocne dowody na to, że ludzka niepełnosprawność nie musi wykluczać normalnego życia. 🙂

 

omelczuk1

 

Masz przed sobą obraz chatki. Choć równie dobrze mógłby on przedstawiać piękny wschód słońca, jakieś zwierzę, czy totalną abstrakcję, jakich wiele możemy spotkać w galeriach sztuki. Wyobraź sobie drogi czytelniku, że został on namalowany pędzlem utkwionym między palcami stopy osoby niepełnosprawnej (lub pędzlem trzymanym w ustach). Niewiarygodne prawda? Ile trzeba trudu, ile ćwiczeń, by taką metodą (i z takim efektem) by coś takiego namalować?!
Współcześni niewidomi mają liczące się osiągnięcia w muzyce. W XIV Konkursie Chopinowskim w październiku 2000 r. uczestniczył niewidomy Japończyk Kakehashi Takeshi. Pianista zakwalifikował się do II etapu. Uwzględniając międzynarodową rangę Konkursu, występy jego należy uznać za wielki sukces. Japończyk nie był jedynym niewidomym pianistą uczestniczącym w Konkursach Chopinowskich. W II Konkursie Chopinowskim w 1932 r. wielki sukces odniósł niewidomy Węgier Imre Ungar, zdobywając drugą nagrodę. W V Konkursie Chopinowskim w 1955 r. niewidomy pianista Edwin Kowalik otrzymał dyplom honorowy.

Ogromnymi sukcesami mogą się pochwalić także paraolimpijczycy, choćby Natalia Partyka – niepełnosprawna tenisistka stołowa., jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowców. A oto, co mówi nam o sobie sama Natalia:

Od samego początku miałam wiele chęci do treningu. Po niespełna 6 miesiącach miałam wystartować w mistrzostwach Polski osób niepełnosprawnych. Pamiętam też, że motywację do pracy miałam dużą, bo siostra była ode mnie lepsza. Nie mogłam pogodzić się z tym, że za każdym razem z nią przegrywałam.

” Ona zdobyła swoją popularność przez wielką osobowość. W Pekinie kibice byli nią zachwyceni, a gdy pokonała trzecią rakietę świata, wręcz oszaleli na jej punkcie” – mówi naTemat Leszek Kucharski, były trener Partyki w kadrze juniorów.

I na koniec przykład numer cztery (jako że czas mnie goni ) – tym razem w postaci wideo. Powiem jedynie, że gdy to obejrzałam po raz pierwszy – oniemiałam z wrażenia!.

 

 

A Ty? Co o tym myślisz?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s