refleksyjnie

Koronawirus a polityczna schizofrenia

 

90785474_2475359056049104_5969792928401326080_o

 

 

W sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej.
Stan nadzwyczajny może być wprowadzony tylko na podstawie ustawy, w drodze rozporządzenia, które podlega dodatkowemu podaniu do publicznej wiadomości.
Zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych, określa ustawa.
Ustawa może określić podstawy, zakres i tryb wyrównywania strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela.
Działania podjęte w wyniku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego muszą odpowiadać stopniowi zagrożenia i powinny zmierzać do jak najszybszego przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa.
W czasie stanu nadzwyczajnego nie mogą być zmienione: Konstytucja, ordynacje wyborcze do Sejmu, Senatu i organów samorządu terytorialnego, ustawa o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej oraz ustawy o stanach nadzwyczajnych.
W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. Wybory do organów samorządu terytorialnego są możliwe tylko tam, gdzie nie został wprowadzony stan nadzwyczajny.

 

Przytoczony powyżej fragment – to art. 228 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, której zapisy są coraz to bardziej naginane i łamane. Wiemy o tym nie od dzisiaj. Dlaczego go przywołałam? Po pierwsze dlatego, że treści jakie zawiera s ą dla większości Polaków nieznane (a tak być nie powinno). Po drugie zaś dlatego, że dzisiejszy serwis informacyjny bardzo mnie zasmucił, zaszokował i najzwyczajniej w świecie wkurwił.(przepraszam Was kochani za ten brak kropek, ale inaczej nie mogę). Od kilku miesięcy nie dzieje się dobrze.  Wszystko za sprawą koronawirusa oraz konsekwencji, jakie ze sobą niesie. Jak zmienia rzeczywistość wokół nas.

 

Gdy pojawiły się pierwsze wzmianki w mediach o pandemii, która wzięła swój początek z Chin, w ogóle mnie to nie ruszyło. Nie brałam pod uwagę tego, że opuści granice, wtargnie do Europy . Do Polski. Byłam przekonana, że to zwykła propaganda. Celowe sianie paniki wśród ludzi, wyolbrzymianie problemu. W sieci krążyły przeróżne memy, z których miałam całkiem niezły ubaw. Jednak wszystko do czasu. Bo kiedy także w Polsce zaczęto stwierdzać zachorowania (a nawet zgony) – przestało mi być do śmiechu. Zaczęłam się natomiast zastanawiać i uważniej śledzić komunikaty. A te z dnia na dzień były i są coraz bardziej niepokojące.

 

Statystyki są zatrważające (choć jeśli o Polskę chodzi, odsetek zakażonych i zmarłych na skutek koronawirusa jest niewielki w porównaniu z innymi państwami.). I dobrze. Co nie znaczy, że możemy bagatelizować problem. Dobrze wiemy, jakie podejście do ostrzeżeń o koronawirusie i izolacji miały choćby Francja czy Włochy. Dziś we Włoszech i USA krematoria nie nadążają, bo dziennie ginie nawet 900 osób.! Ci, którym udało się wyzdrowieć, wtórują specjalistom apelując do reszty świata: #zostanwdomu! Myślę, że większość z nas wzięło sobie te słowa do serca i wychodzi tylko po niezbędne produkty spożywcze i do pracy. Ja także trwam w izolacji. Odcięta od rodziny, przyjaciół, narzeczonego i sakramentów świętych. Ubolewam nad tym, ale innego wyjścia przynajmniej na razie nie ma. Dobrze, że są telefony, internet czy komunikatory. Cudownie, że wszyscy których kocham są zdrowi. To pociesza mnie w tych trudnych chwilach. I choć na ogół jestem pełna spokoju w obliczu tych strasznych nowin, jakie docierają do mnie każdego dnia, czasami stawiam sobie pytania:

 

Ile to jeszcze potrwa?

Co dalej z pracą?

Co ze zdrowiem?

Co ze ślubem?

Czy będzie druga fala?

Jak będzie wyglądać moje życie po koronawirusie?

 

Nie wiem tego ja, ani epidemiolodzy. Minister zdrowia na bieżąco informuje jak wygląda sytuacja w Polsce.  A ta jest poważna. Polska nie była i nie jest przygotowana na koronawirusa. Brakuje lekarzy, sprzętu, a przede wszystkim testów. Bo niestety, sama kwarantanna nie wystarczy. Rynki światowe totalnie zwariowały. Akcje lecą na łeb na szyje. Zakłady mają spore trudności finansowe. Wiele ludzi traci pracę i wszelkie środki do życia. Stany przeżywają największy dotychczasowy kryzys ekonomiczny. Tak wielkiego bezrobocia jeszcze u nich nie było. A jak reaguje na tą sytuację nasz kochany rząd? Jak zawsze: ma nas w d****e.  Bo przecież ważniejsze niż zdrowie, życie i bezpieczeństwo nas wszystkich, są majowe wybory! Za wszelką cenę. Po trupach!!! Nossz kurwa, tego sie nawet nie skomentować! Mamy siedzieć w domach jak więzieniu (chyba ze wolisz zapłacić spory mandat za naruszenie kwarantanny), ale wybory w maju muszą być i koniec! Tak chce PIS i tak ma być. To bezczelność, hipokryzja i polityczna schizofrenia! A jakbym miała podsumować ostatnią nocną woltę PiS odnośnie zmiany kodeksu wyborczego, to nazwała bym ten stan rzeczy w ten sposób:

 

#potrupachdocelu

#zamordyzm

#czwartyrozbiorpolski

#upadekdemokracji

#witajdyktaturo

#zbiorowaeutanazja!!!!

 

Nie wiem ile potrwa stan pandemii i jak to zmieni moje życie, ale jedno wiem na pewno: Na wybory nie idę, PIS powinien zostać rozliczony przed Trybunałem Stanu , a Prezes w końcu uderzyć w kalendarz!!!

 

PS. I tak na koniec w ramach ciekawostki dorzucam PREAMBUŁĘ KONSTYTUCJI :

W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski, wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku, złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie, świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej, pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, jako prawa podstawowe dla państwa (..)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

4 myśli na temat “Koronawirus a polityczna schizofrenia

  1. Czwarty rozbiór Polski nastąpił 17 września 1939 roku, stanowiąc zrealizowanie celów paktu Ribbentrop-Mołotow. To, co się dzieje obecnie jest wprowadzaniem dyktatury pod pretekstem symulowania walki z koronawirusem.

    Polubienie

  2. Dokładnie, także uważam, że koronawirus to swietny pretekst do władzy absolutnej i zmiany ustroju… szkoda, ze tak wielu rodaków tego nie widzi…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s